Przebudowa na KME
Przy kolejnej wizycie w zakładzie „gwarant” zaproponował zmianę komputera gazowego na KME. Zmieniono komputer na KME i listwę wtryskiwaczy, wraz z wtryskiem, który został wskazany przez mechaników „dystrybutora” jako uszkodzony.
Kilkunastokrotnie próby usunięcia usterki były bezowocne:
- trzykrotna wymiana komputera sterującego instalacją LPG,
- kilkunastokrotna kalibracja połączona z „regulacją” komputera LPG,
- wymiana reduktora, nowa listwa dwóch wtryskiwaczy,
- filtr fazy lotnej i ciekłej
- oraz wizyta u rzekomego dystrybutora w Rawie Mazowieckiej
Wszystkie cztery komputery działały wadliwe w ramach poszukiwań możliwych innych przyczyn działania dokonałem wymiany na swój koszt urządzeń peryferyjnych ściśle współpracujących z komputerem LPG:
- czujnik temperatury silnika,
- sondę lambda,
- przepływomierz powietrza.
- dwukrotnie wymieniłem świece raz ngk i drugi raz iskry w ciągu tygodnia.
Wszystkie podejmowane wysiłki nie powodowały zmiany w pracy silnika zasilanego LPG, jak również benzyną.
Czasowe korzystanie wyłącznie z zasilania benzyną powodowało powrót prawidłowej pracy silnika bez symptomów występujących w czasie korzystania z paliwa LPG.
Zarówno początkowa jak i końcowa konfiguracja instalacji LPG nie spełniała oczekiwań, w ten sposób stając się towarem nie zgodnym z umową.
W dniu 31 sierpnia 2006 roku "gwarant" odmówił kolejnej regulacji bądź naprawy.
Wysłałem pisemną reklamacje 21 września 2006 roku, na którą nie dostałem odpowiedzi do dzisiaj.
